Skip Navigation
 

14. TROJA I DŁUG SUŁTAŃSKI

Stan Wojenny upamiętnił mi się Pieruszą k. Wołowa. Wiedziałem, że Niemcy złożyli jakieś zbiory szlimowanowskie w jakimś Pałacu Schliemanna, który pałętał się po Śląsku, a tu nagle okazuje się, że tych zbiorów i pałacu NIE MA.

Byłem wstrząśnięty, gdyż traktowałem to jako polski kapitał. Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Archeologiczno-Konserwatorskiego, mgr Tadeusz Kaletyn, mówił mi, że jak pojechał do Pieruszy to Pałacu Schliemanna nie znaleźł, a miejscowy "ludek piastowy" jakoś gadać o tym nie chciał. Przyjechał po raz drugi z pruską mapą sztabową: Kazał kopać i znalazł... fundamenty pałacu...

20 lat wcześniej była tam szkoła, ale wszyscy wiedzieli, że tam są skarby, więc pałac rozebrano – po cegiełce – co dla przyzwoitości zniwelowano. Teraz mają szkołę nowoczesną – za kredyty belgijskie.

Po froncie było tam trofiejne komando, ale ich ceramika nie interesowała. Potem przyjeżdżali jacyś z UWr i skrzyń ubywało. Wiadomo, że Pani Profesor Sarnowska tłukła ceramikę szlimanowską, BEZ KOMISJI I PROTOKOŁU, którą zakopano na Cmentarzu.

Z opowiadań tych można wnosić, że rozebranie i zniwelowanie Pałacu Schliemanna było zacieraniem śladów grabieży – ale mogło to być też eliminowanie Polaków ze sprawy Troi Schliemanna, której nie uznali narodowcy wielkopolscy. Nie przypadkowo chyba też, w czasie burzy po sprawie, przeczytałem w Kurierze Polskim opinię historyka brytyjskiego, że Troja szlimanowska nic wspólnego z Troją homerowską nie ma – a kilka tygodni później obznajomiony ze sprawa zawodowy archeolog Stefan Janeczek wybiegł mi z empiku naprzeciw i wyrzucił jednym tchem: Masz zwolennika w Związku Radzieckim, który też uważa, że Troja to Złoty Róg!

Potem patrzył na mnie z niedowierzaniem i podziwem – że mi się tak udało... Ja też tak myślałem, bo nie wiedziałem, że jeśli Uczony Radziecki głosi z trybuny, że TROJA TO ZŁOTY RÓG, to musi stać za nim ktoś silny. Tym silnym okazał się Michaił Gorbaczow, który po dojechaniu na tym koniu do tronu genseka wycofał się ze sprawy, inkasując w Ankarze miliard dolców na piękne oczy.

W obronie mych praw do Troi homerowskiej Na Złotym Rogu wystąpiła pani Redaktor Orłowska, ale filmu o Pieruszy nie można było wyświetlić. Generał Jaruzelski odesłał Panią Redaktor do Ministra Krawczuka, który wyraził zdziwienie, że "pchamy się" ze sprawą kryminalną do Warszawy: CO TO, WE WROCŁAWIU PROKURATORÓW NIE MACIE?".

Moja Troja homerowska na Złotym Rogu nie miała nic wspólnego z narodowcami wielkopolskimi, gdyż wynikała z mego artykułu „Kultury środkowoeuropejskiego neolitu w świetle systematyki językowej Tadeusza Milewskiego”. Milewski sformułował genezę języków indoeuropejskich między Renem a Dnieprem, a ja zastanawiałem się, czy Moskowie, którzy przeszli Bosfor w czasie oblegania przez Greków Troi, nie byli Ariami? Homer napisał: TAK TOJAN JAK I GREKÓW ZIMNY STRACH PRZENIKNĄŁ, GDY SPRAGNIONY BOJU ARES RYKNĄŁ..., tj. zasalutował głosem. Tych Mosków było wprawdzie 10 czy 11 tysięcy, gdy Greków pod Troją STO, ale takich armii przechodzących wówczas Bosfor i Dardanele było wiele.

Wojna Trojańska była harcami do inwazji Azji Mniejszej przez europejskich Frygów i Mosków, którzy rozgromili imperium hetyckie. Frygowie-Ilirowie pochodzili z Czech i napływali do Azji Mniejszej wzdłuż Dunaju i Maricy oraz Adriatykiem i przez Cypr, natomiast Moskowie to Amazoni-Massageci-Sarmaci-MAZOWSZANIE. Przy podziale łupów Frygom dostała się Azja Mniejsza a Moskom zagrabione przez nich w Bogatzkoy-Hattusas złoto.

Najazd środkowoeuropejskich Ludów Morza na Egipt jest wskaźnikiem, że Troja homerowska była na Złotym Rogu. W Iliadzie jest tylko jedna wyraźna lokalizacja geograficzna: urządzanie stanowiska dowodzenia na Samotrace dla inwazji Trojady: WSPIĄŁ SIĘ NA SZCZYT SAMU WYNIOSŁY, KTÓRY STRZELISTE SOSNY JESZCZE WYŻEJ WZNIOSŁY – SKĄD WIDAĆ BYŁO IMBRĘ, TROJADĘ I ACHAJSKIE ŁODZIE, co identyfikuje Trojadę z TRACJĄ.

Wśród przeciwników Henryka Schliemanna był emerytowany kapitan artylerii z Kolonii Boetticher. Wykazywał on, że identyfikacja Hissarliku z Ilionem nie ma sensu, gdyż Ilion był miastem "mostowym" nad cieśniną dardanelską. Ja się z tym zgadzam, a obecnie wiadomo, że Ilion i Troja były RÓŻNYMI miastami – wobec czego jeśli Ilion był miastem mostowym w Dardanelach to Troja winna być takim na Bosforze.

Tytuł dzieła Homera ILIADA pochodzi z poetyzacji protokołów śledztwa w sprawie zaginięcia księcia frygijskiego Achillesa, które znaleziono w archiwum frygijskim w Canakkale – naonczas ILIONIE. Schliemann przyjął za podstawę Topograficzną ganianie się Hektora z Achillesem wokół Miasta – ale ganiali się oni wokół fortu WODOCIĄGOWEGO Skamander, widocznego z murów Troi, skąd woda szła 2 SZTOLNIAMI do miasta. Skamander został zdobyty przez Achillesa bombami zapalającymi, wobec czego Hektor, który reprezentował w Troi stronnictwo hetyckie, musiał go odbić, przez wyzwanie Achillesa. Odpowiada to właśnie Bizancjum, gdzie było ZBOŻA OBFITOŚĆ A WODY NA MIARĘ – w czym chodziło o zboże scytyjskie, gdyż klucz do handlu czarnomorskiego i naddunajskiego był zawsze na Złotym Rogu

Boetticher zniszczyłby Schliemanna, ale jako pruski oficer został wezwany przez Żelaznego Kanclerza na dywanik i spłacony tysiącem marek, co było kapitalikiem. Zważywszy, że była to sprawa Administracji Długu Sułtańskiego i racji protektorów Wysokiej Porty to zapłata licha. Po wybuchu I wojny światowej Rosjanie wydali Anglikom Pawła Schliemanna, wnuka i spadkobiercę Heinricha, którzy rozstrzelali go bez sądu – bo za dużo wiedział.
 

Jadacze fakaliów pruskich

Jan Paweł II: LEPIEJ RZUCAĆ KRAMÓWKAMI, co było najbardziej kasowym wynalazkiem Hollywoodu, niż przymuszać do jedzenia fekaliów pruskich i hitlerowskich

 
« powrót|drukuj