Skip Navigation
 

43. HISTORIOZOFIA

ALTERNATYWNA HISTORIA – Co by było, gdyby..., Z Andrzejem Ajnenkelem, Henrykiem Samsonowiczem, Januszem Tazbirem, Pawłem Wieczorkiewiczem rozmawiają Janusz Osica i Andrzej Sowa, „Bellona” Warszawa 2005

Inspiracją do napisania tej książki był chyba artykuł JESUS ENTKOMMT DEM KREUTZ – Was waere, wenn? (Johannes Salzwedel, Der Spiegel, 30/2002, str. 158). „Gdybologia” jest problemem filozoficznym – czy przypadek NIE JEST SKUTKIEM NASZEJ NIEWIEDZY odnośnie DETERMINIZMU, który jest wymierny, co powinno przekładać się na fizjologię i psychologię, która jest podstawą naszej recepcji i oceny rzeczywistości, w tym polityki. Determinologicznie gdybologizowanie ma jednak sens studyjny, w sensie zwiadu wojskowego.

Pretekstem u Salzwedela jest, że Jezus nie umarł na krzyżu, ale w wieku 97 lat na udar mózgu w Kaszmierze, co było kapitałem teozoficznym, który zniszczyłem dopiero ja z potwierdzeniem rządzących w Indiach nacjonalistów. JS uznał to za kazus historii alternatywnej, stawiając sprawę, co by się stało z Rzymem, gdyby Jezus umarł na krzyżu?

Polityka jest sztuką rzeczy możliwych, czyli operowania danymi z nieobliczalnymi skutkami, wg zdolności polityka, co nazywano możebnością. O sprawie można wiedzieć lub nie, rozumieć ją lub czuć czy domyślać się. Wielkość Mussoliniego polegała na czuciu problemów społecznych w sensie socjologicznym, że można go nazwać Balzakiem politycznym, co fascynowało polskich nacjonalistów. Mussolini był self made man’em a Hitler figurą układów czyli determinantem, który – może z tej racji – nie widział czasami rzeczy dla innych oczywistych.

Hitlerowski prezydent Gdańska Rauschingu pokłócił się z Hitlerem, gdy ten wyjawił mu plan wojny z Polską. Rozumiał to Mussolini, który wiedział, że Stalin był Wielkim Inkwizytorem JEZUICKIM a Hitler tylko Rycerzem Kolumba.

Rozdział POLSKA BEZ TESTAMENTU BOLESŁAWA KRZYWOUSTEGO trzeba zacząć od tego, czy Krzywousty był w ogóle mężem stanu? Był jednak otoczony postaciami wybitnymi, co przemawia na jego korzyść, ale nie wykluczone, że to właśnie te postacie wolały mieć do czynienia z nim, niż wyznaczonym na seniora Zbigniewem. Bolesław był faworytem kościoła katolickiego, którego program realizował, co omal nie doprowadziło do sygnalizowanej w artykule katastrofy.

Autorem Testamentu Krzywoustego był arcybiskup Jakub ze Żnina, który zamordował króla do spółki z Jadwigą z Prawdziców z Trzebnicy, która grała w porozumieniu w Włastami wrocławskimi. Argumentem za tym jest Falsyfikat Bulli Gnieźnieńskiej, który w punkcie udzielności arcybiskupa Na Łowiczu ZŁAMAŁ JEDNOWŁADZTWO. Feudalnego władztwa gruntowego nie ustanowił Krzywousty, ale raczej wywalczył je Piotr Włostowic idąc po oślepieniu i objęzyczeniu z Wrocławia do Poznania „na żebry”, czego skutkiem była bitwa pod Poznaniem w r. 1146.

Krzywousty był niewątpliwie największym naszym wojownikiem, ale marnym politykiem, za co zapłacił głową. Jakub musiał wydać wyrok na króla po jego kapitulacji w Merseburgu, gdzie król oddał pod zwierzchnictwo Magdeburga, a więc i cesarza, ziemie między Łabą a Odrą z podbitą Danią.

Sprawę głupoty politycznej Jadwigi i Spytka z Melsztyna omawiam w artykule WORSKLA – LITEWSKA LEGNICA. Nieszczęściem byłoby nie skontrowanie indyjskiej wyprawy Timura Kulawego, bo Worskla zawaliła olbrzymie imperium wojskowe Timura, a nie ulegało wątpliwości, że po podboju Indii – co zapewniało Timurowi wypłacalność – do jego imperium zostałyby dołączone Moskwa i Kijów. Wzięcie nad Worsklą do niewoli Timura Młodego zniweczyło też plany dynastyczne zdobywcy z Samarkandy.

W rozdziale WOJNA ZAMIAST HOŁDU król duński Fryderyk I gani Hołd Pruski. Albrechta Hohenzollerna trzeba było jednak uwolnić, gdyż tylko on mógł stawić czoła Karolowi V, który uznał luteranizm za pretekst do pacyfikacji Rzeszy przy pomocy armii hiszpańskiej, której okrucieństwo jeszcze dziś budzi nad Renem grozę. Okazało się to zbawienne, gdyż Francuzi ponieśli klęskę pod Pawią a Węgrzy zostali rozgromieni przez Turków pod Mohaczem, co zdyskontowali Habsburgowie zagarniając Czechy ze Śląskiem i część Węgier. Nie ulegało też wątpliwości, że po pacyfikacji Rzeszy Karol V weźmie się za Polskę, od której oderwie Pomorze i Mazowsze. Ołtarz w Halle, z Albrechtem w asyście Bony depczącym cesarza Karola V, był manifestem związku szmalkaldzkiego.

Rozdział PRZEGRANY „POTOP” nie uwzględnia, że było to próba powtórzenia wojny trzydziestoletniej przez wygranie przez Szwedów antyjezuityzmu Wielkopolski i Mazowsza. Potop miał czynniki zewnętrzne, czym był poza wspieraniem przez Francję sojuszu szwedzko-brandenburskiego antygdański spisek Cromwella, który rękami Szwedów zniszczył Żelazo Gdańskie dla uzależnienia Holandii, Hiszpanii i Portugalii od żelaza angielskiego na patencie wałbrzyskim, co przekwalifikowało państwo korsarskie w imperializm.

Z drugiej strony Rada Perejesławska powołała imperializm rosyjski, czego pamiątką są talary z konramarką „1655”, co znaczyło zdeponowanie w „banku carskim” za miedziany żeton nominalesowy. To umożliwiło carowi wystawienie KILKUSETTYSIĘCZEJ armii, a to przestraszyło Szwedów, którzy musieli w takiej sytuacji wziąć udział w rozbiorze Rzeczpospolitej.

Chmielnicki jako Cromwell Wschodu wiedział, że austriackie embargo na saletrę dla Polski znaczy likwidację przez Turcję Siczy i Ukrainy, wobec czego MUSIAŁ zostać wasalem tureckim. Mocarstwowość Polski została więc przegrana podczas polskiej krucjaty przeciw Czyngis Chanowi w l. 1222-25, kiedy Czesi za sprawą cesarza Fryderyka II zdobyli krwawo Jesioniki Śląskie, gdzie było największe wówczas w Europie złoto przemysłowe i SALETRA.

Jan Kazimierz zażegnał wojnę religijną odsuwając jezuitów, którzy jednak powrócili do władzy po wypędzeniu Szwedów, co stało się powodem nowych walk, co doprowadziło do rokoszu Lubomirskiego i rzezi wsławionej zwycięstwami nad Szwedami i Moskwą dragonii królewskiej. Dla Lubomirskiego była to armia jezuicka, która po uwolnieniu mogła spacyfikować Wielkopolskę. To znowu spowodowało bunt Doroszenki, a ponieważ wiadomo było, że Turcy Kijów zdobędą – i przy pomocy pysznych haremów utrzymają – więc trzeba było dać Ukrainę Wschodnią i Kijów Moskwie. Nie było alternatywy Wiedeń czy Królewiec i Szczecin, gdyż musiano iść pod Wiedeń, którego upadek był tak groźny jak pacyfikacja Rzeszy przez armię hiszpańską, a obrona go dawała ziemie między Karpatami a Donem, co wygrał w Karłowicach August II. Po tym zwycięstwie wiadomo było jednak, że głównymi wrogami są militaryzmy szwedzki i pruski, i skąd amsterdamska mapa Augusta II z rokiem 1704, która była próbą dogadania się przez Holandię z Turcją. Ta nie chciała jednak odstąpić Szwecji więc trzeba było udostępnić technologię staliwa węgierskiego Rosji toteż Karol XII, który miał karabiny francuskie na technologii węgierskiej od Marysieńki, napotkał pod Połtawą nie muszkieterów a KARABINIERÓW rosyjskich.
 
Strony: 1 2 3 Następna »
 
 
« powrót|drukuj