Skip Navigation
 

08. ROMAŃSKIE KREMLINY

Chęsa po usunięciu swego teścia Kroka-Kronosa gościł króla Tartessu-Tangeru Dionizosa, z którym zawarł konwencję na dostawy żelaza i stali do Iberii i Berberii – w związku z czym podjął budowę STALOWNI KIELECKICH, napędzanych siłą wodną, a ponieważ Dionizos przysłał muratorów iberyjskich więc był to początek architektury ROMAŃSKIEJ. Większość tych zespołów zachowała się, jak Sulejów, Wąchock, Koprzywnica jako klasztory cysterskie czyli PRZEMYSŁOWE.

Chęsa nie zdołał ukończyć tego działa, gdyż został zaatakowany przez Erychtonosa z Bratysławy, wnuka Kroka, który wypędził Chęsę-Hanysa-Hanzę-Hansa-Amfiktiona do Poznania, gdzie ten zbudował rozebraną przez Prusaków wielką farę ROMAŃSKĄ. Chęsa obronił się dopiero w Pradze, gdzie wzniósł sobie Najwspanialszy grobowiec w postaci rotundy hradczańskiej. Wnioskowałem, że pamiątką tej wojny są Wały Śląskie Erychtonosa i Łużyckie Chęsy, jakie utraciły sens taktyczny po wprowadzeniu wieży oblężniczej-HULAJPOLE. Znaczyłoby to, że mur ceglany starówki płockiej zbudował Zelnik lub Posejdon. Na dziedzińcu klasztoru benedyktynów płockiego zamku Biskupiego znaleziono zniwelowany piec STALONICZY i zjedzone szczątki 12-letniej dziewczynki z powodu "głodu oblężniczego. Nie wiadomo jednak, czy było to oblężenie przez Zelnika czy Posejdona?

Klasztor cysterek w Trzebnicy będący "końcowym kremlinem kieleckim" jest uważany za pierwsze dzieło łączące poprawnie Kamień z Cegłą. Jest w stylu rotundy romańskiej na wrocławskim zamku Biskupim, która łączy się logicznie z żoną Tymoteusza Okeanidą, córką lub familiantką Posejdona, po śmierci której Tymoteusz OSZALAŁ.

Po śmierci Chęsy w Pradze objął rządy jego syn Tryton-Men, który został zaatakowany przez Prometeusza z Włoch, ale zdołał przewieźć swe skarby do Chebu, co pozwoliło mu na budowę Romańskich Katedr Nadreńskich: w Moguncji, Wormacji i Spirze czy Bambergu. Po Menie rządziła nad Renem, jego córka Palatia – skąd Palatynat – która z powodu utraty przez ojca metalurgii brdneńskiej musiała podporządkować się Pradze.

 
 
« powrót|drukuj