Skip Navigation
 

Robiony seryjnie w Krakowie Wallingford

Kopernik jako Błazen Krakowski

Nostryfikacja Bony, Kopernik 1509

Jeden w wielu zegarów Kopernika

Plan Wrocławia Kopernika z wieży farnej

40. HOROLOGIA POLSKA

Początek horologii europejskiej wypada zacząć od wraku frachtowca greckiego między Peloponezem a Kretą, na którym znaleziono chronometr z brązu, z którego udało się odczytać godzinę i dzień katastrofy w r. 80 pne (Lanitzki G., Ampforen, Wracks, versunkene Staedte, Leipzig 1980, s. 52-3).

Ja jednak cofam się do III w. pne, gdy w Krakowie i Rzymie zamontowano zegary aleksandyjskie. Zegar rzymski był darem Ptolemeuszy a krakowski został przywiezionym przez SEMIRAMIDĘ z Egiptu. Grakch I nie miał synów więc wyznaczył ją następczynią tronu, przydając jej Księcia Małżonka z Egiptu. Historycznie wcześniej były w Europie takie zegary tylko w Atenach, po których są pozostałości architektoniczne. Jeden z nich przywiozła ateńska hetera z Babilonu.

Zegary obciążnikowe pojawiły się u nas wraz z handlem arabskim w X w, z Armenii i Samarkandy. Pierwszy historyczny zegar w Europie Środkowej został zamontowany na wieży katedry magdeburskiej w r. 995. Mógł to być dar Prawdziców z Kurska dla młodocianego cesarza Ottona III. Był on kontrolowany "lunetą" nacelowaną na Wenus i wskazywał położenie najważniejszych ciał niebieskich, czyli że był to zegar ASTRONOMICZNY. Był poruszany szalką z piaskiem.

Jeśli Prawdzice podarowali cesarzowi zegar z Samarkandy to taki dar musiał być wtórny wobec Szczecina, czyli że najpierw taki zegar powinien być zamontowany na wieży katedry szczecińskiej, gdyż Chrobry był Prawdzicom bardziej potrzebny. Prawdzice wpraszali się na obchody milenijne – choć byli wrogami jakobitów – a w finale pozostały 2 miasta: Magdeburg i Szczecin. Szczecin był wówczas Gnieznem czyli stolicą.

Pierwsza polska wzmianka historyczna o zegarze pochodzi od Galla Anonima, który w r. 1113 zwrócił uwagę na zegar kościelny w Spicymierzu czyli Uniejowie nad Wartą. Gall przyjechał do Polski z Rzymu, więc na zegarach się znał. W Europie środkowej zegary "wodne" nie miały sensu, ale zegarowa turbina wodna w Biblii Bodelian w Oxfordzie zdaje się przedstawiać raczej Bolesława Śmiałego w r. 1077 niż Edwarda I w r. 1285, gdyż Bolesław mógł złupić taki zegar w Konstantynopolu w r. 1064.

Można powiedzieć, że Anglicy też mogli nabyć taki zegar, co jest do weryfikacji, ale sprawa ta zdaje się odnosić do podboju Palestyny przez Turków Seldzuków w r. 1071. Chrystus budzi śpiącego króla, pokazując mu turbinę zegara wodnego. Na następnej rycinie dwór królewski ogląda rany na stopach Chrystusa – co byłoby indykatem wobec Wilhelma Zdobywcy: TY POPŁYNIESZ MORZEM A JA PÓJDĘ DROGĄ. Ponieważ Bolesław Śmiały wypędził Seldzuków z Azji Środkowej więc podbój przez nich Ziemi Świętej zobowiązywał go.

Niemcy przestali rościć do najważniejszego chińskiego zegara astronomicznego, Su Sunga, wobec czego system ten pochodzi z Krakowa, czyli że tak malunek angielski, jak i dokumentacja chińska, mogą odnosić się do zegara złupionego w Konstantynopolu. Zegar ten powinien być w wieży Zygmunta III, która należy do pałacu wybudowanego przez Stanisława Szczepanowskiego. Tuż obok jest Stołp kasztelu romańskiego, który należy do zamku I. W Stołpie odkryto fundament centryczny – jakby dla osi sztorcowej zegara aleksandryjskiego z kołami współosiowymi.

Podobny system znam tylko z zamku nadreńskiego Kaiserswerth koło Duesseldorfu, co suponuje, że był tam więziony przez Ludwika Pobożnego Karol Wielki, któremu zamontowano podarowany przez kalifa z Bagdadu zegar astronomiczny.

Były awantury w sprawie wrocławskiego wieżowego zegara ratuszowego, który DATOWAŁEM na r. 1113, a ponieważ moii tajni adwersarze nie odpowiedzieli na moje artykuły w Gazecie Robotniczej, więc są oszczercami. Na wschodniej ścianie Ratusza jest KSIĘŻYCOWY zegar z r. 1580, który jest najstarszym zachowanym zegarem w Europie Środkowej z tarczą 12-godzinną. Wydał mi się przerobionym zegarem francuskim z XIII w, a biorąc pod uwagę, że wschodni segment Ratusza został wybudowany w latach dwudziestych XIV w. to nie można wykluczyć, że jest to zegar zdobyty przez Henryka Probusa w turniejach europejskich, lub kopia tegoż z zamku Książęcego, który przebudowano na Uniwersytet.

Za wynalazcę wskazówki zegarowej uchodzi Jakub Dondi, którego Karol IV Luksemburg sprowadził w r. 1344 do Pragi. Nie pasuje to jednak do francuskich zegarów księżycowych, które musiały mieć przecież jakieś tarcze. Sądzę, że była to tarcza "arabska", w postaci obracającego się koła Zodiaku, które wskazywało również godziny. Potem takie tarcze likwidowano i zastępowano wskazówkowymi, tak że znamy je tylko z rysunków.

Wieża farna we Wrocławiu szpeci miasto, gdyż odstąpiono od projektu Kopernika. Jeszcze większą szkaradą jest Brama Krakowska w Lublinie, która została przebudowana za Kazimierza Wielkiego, który miał przecież dobrych architektów, na ratuszową i ZEGAROWĄ. Tłumaczenie tego jest takie, że na górze miał być ośmioboczny złocony zegar astronomiczny Wallingforda-Dondiego a na trzonie 4 potężne tarcze godzinowe, jakie mamy na rysunku Lublin Jagiełły – co nadawało wieży elegancji przez funkcję.

Zegar ze Szczekocin jako PRZEDTARCZOWY jest sprzed r. 1345. Jest on produkcji SERYJNEJ, czyli na rynek, gdy w Niemczech robiono wówczas zegary metodą rzemieślniczą na zamówienie.

Na Uniwersytecie Jagiellońskim jest dokumentacja zegara Giovanniego Dondiego w Padwie z r. 1364. Zegar w Padwie był jednak seryjny szlifierni praskiej, a dokumentacja krakowska jest prawdopodobnie z r. 1346, gdy Jakub Dondi uruchamiał produkcję zegarów Wallingforda w Krakowie. W Krakowie produkowano również ciężkie CZTEROSTRONNE zegary godzinowe, ale najcięższą mechanikę umożliwiła dopiero założona przez Władysława Opolczyka huta JASNA w Częstochowie na technologii siedmiogrodzkiej.

Z tą sprawą wiąże się pochodzenie zegara kremlowskiego. Gdyby zegar kremlowski był robiony w Tule, to wielcy książęta moskiewscy nie musieliby go salutować codziennie, co było uciążliwe. Wszyscy musieli schodzić z koni i wysiadać z powozów przed tym zegarem, dla upamiętnienia jakiegoś CUDOWNEGO OCALENIA o którym już nie pamiętano. Biorąc pod uwagę kalendarium to mogło tu chodzić o najazd Timura Kulawego, który został zdetrymowany sojuszem Moskwy z Polską - czyli że zegar ten byłby darem Jagiełły.

Dla obejścia tego uciążliwego chodzenia na piechotę przez Bramę Spasską wybudowano pod koniec XV w. wspaniałą wieżę zegarową Iwan Wielki, ale Węgrzy nie przysłali widocznie TAKIEGO zegara – jakby Władysław Jagiellończyk nie życzył sobie likwidacji zwyczaju hołdowniczego?

Zegar Wallingforda-Dondiego utracił sens, gdyż w r. 1447 młody akademik Marcin z Żurawicy zaprezentował królowi zegar astronomiczny z jedną tarczą w postaci sprzężonych trybowo sfer obrotowych, z których każda wskazywała inne zjawisko astronomiczne. Król nadał za to Marcinowi nazwisko Król i prawo noszenie mitry książęcej, co widzimy na wtórnym zworniku ratusza wrocławskiego, prawdopodobnie w związku z instalacją takiego zegara na północno-wschodnim budynku Ratusza, gdzie była kancelaria legata króla polskiego a potem Poczta.

W r. 1464 opracowano II generację takich zegarów astronomicznych w związku z astrolabium zegarowym Regiomontana, jaki zegar został uruchomiony w gdańskim kościele Mariackim przez Doringa, którego uważam za kaszubskiego Dorsza. Doring miał być oślepiony za sprzedanie tajemnicy tego zegara Lubece, co Niemcy jednak wiązali z zegarem Apostolskim w Rostoku z r. 1472.

Zegar rostocki jest wtórny wobec gdańskiego Doringa, ale ja muszę datować zegar gdański na r. 1473, gdyż widzę tam króla Kazimierza Jagiellończyka i Pawła Benekę, co miało sens po pochwyceniu przez Benekę Edwarda IV i lorda-majora Londynu, za których City zapłaciła 4 miliony grzywien srebra okupu. Może jednak rada miejska Gdańska postanowiła tylko uzupełnić zegar tymi figurami, jako wotywami tryumfu nad Anglią? Argumentem za tym zdaje się być okrętowy zegar gdański na Wawelu, który byłby złożony królowi w hołdzie przez Benekę przy przekazywaniu jeńców. Zdaniem niemieckiego historyka był to największy wyczyn w historii korsarstwa (Neukirchen H., Seeraub auf allem Meeren; VEB Verlag fuer Verkehrswesen, Berlin 1978, s. 90).
 
Strony: 1 2 3 4 5 Następna »
 
 
« powrót|drukuj