Skip Navigation
 

20. NAJAZD CELTYCKI i Grakch I

Kadłubek pisze, że po pokoju w Bolonii w r. 290 pne, gdy Italia znalazła się pod władzą Rzymu, 300 tys zbrojnych Galów wywędrowało z Italii do Panonii, i zaatakowało POLSKĘ. Kadłubek pisał na podstawie Kroniki Wielkiej, która zaginęła w czasie Potopu.

Wojna ta była długa i ciężka. Jednym z wodzów słowiańskich był Grakch – wg mnie najemnik z Syrakuz – który przyczynił się do wzięcia dużej ilości jeńców, po której to klęsce Galowie poprosili o pokój. Tłumaczyli, że zostali wygnani z Italii przez Rzymian, wobec czego Słowianie postanowili ich odprowadzić do domu, co zlecono rzeczonemu Grakchowi. Ten poprowadził jednak Galów nie do Italii tylko ich pierwotnej ojczyzny w Troi na Złotym Rogu i do Azji Mniejszej, co nazywa się NAJAZDEM GALATÓW w r. 278 pne.

W Azji Mniejszej Grakch ustanowił system okupacyjny i wystąpił przeciw Seleucydom jako protektor Ptolemeuszy, odbywając zbrojną podróż do Aleksandrii, gdzie dał się sportretować na budowanej właśnie latarni Faros jako Pan Lasów w ELEKTRYCZNEJ aureoli. Ponieważ posiadał tylko jedną córkę, Semiramidę, więc zaręczył ja z jakimś Ptolemeuszem, którego zabrał jako zięcia.

Po 2 latach okupacji Grakch zrobił rzecz niesamowitą, bo poprowadził całą ludność Kapadocji w górę Dunaju i osiedlił w Karpatach. Małoazjatycka metalurgia STALI była tylko w Kapadocji a uprowadzenie jej bankrutowało Seleucydów i tracił sens oparty na tej metalurgii uniwersalizm wschodni. Podporządkowywało to wprawdzie Słowację sejmowi krakowskiemu, ale z opłakanym skutkiem.

Grakch tłumaczył sejmowi: ZDOBYLIŚMY IMPERIUM A IMPERIUM MOŻE UTRZYMAĆ TYLKO KRÓL. JEŚLI MNIE WYBIERZECIE TO BĘDĘ NIE PANEM, ALE PRZYJACIELEM SEJMU. Stało się jednak inaczej, bo po wyborze na króla Grakch rozpoczął rządy despotyczne, likwidując system plemienny przy pomocy zamków, które obsadziła sycylijska szlachta, czyli najemnicy syrakuzańscy. Wywołało to powstania, które tłumiono przy pomocy reglamentacji żelaza, czego śladem są znajdowane w warstwie użytkowej polskich zamków kamienne siekiery.

Grakcha I należy uważać za TWÓRCĘ KULTURY PRZEWORSKIEJ, której ośrodkiem była ŁĘCZYCA. Nasza tradycja wyprowadza od niego Kraków, ale miasto to już istniało, o czym świadczy chociażby nazwanie go przez Aleksandra Wlk WAŻNYM, bo z Krakowa podjął on z matką podbój Scytii i obalił ojca, który chciał go wydziedziczyć.

Wg polskiej historiografii przedjezuickiej to rozwiązany przez Grakcha I sejm został restytuowany w r. 204 pne jako WANDALSKI. Kadłubek pisze aluzyjnie o zastąpieniu w polityce prywaty interesem publicznym, gdyż w jego czasach sejm był niecenzuralny. Wstępem tej reformy KU INTERESOWI PUBLICZNEMU były rządy Semiramidy, na której dworze mówiło się tylko po polsku, co można uznać za slawizację reżimu ksenokratycznego, ale nie ulega wątpliwości, że za jej następców pełnię władzy przejął sejm, który opierał się nie na zamkach, ale systemie OPOLNYM. Król słuchał orzeczeń sejmu na stojąco i nie wolno mu było usiąść przy Wielkiej Kapłance.

Na Prostokątnej Mapie Świata al-Idrisiego z r. 1154, gdy w Palermo przebywali rycerze Henryka Sandomierskiego, są tylko 2 obiekty inżynieryjne: Wieża w Krakowie i kanał wołgodoński. Wieże ta powinien wznieść ma zamku Królewskim na Bielanach zięć Grakcha I i mąż Semiramidy jako kopię latarni Faros w Aleksandrii. Wobec tego można zapytać, dlaczego brak na tej mapie takiej wierzy w Aleksandrii? co można tłumaczyć, że ponieważ w Faros widać było okręty płynące do Aleksandrii już WIECZOREM więc Grecy ewakuując Aleksandrię przed Arbami rozebrali ją, gdyż UNIEMOŻLIWIAŁA inwazję morską.

Kanał wołgodoński zbudowali Prawdzice po odzyskaniu przez Polskę Wołgogradu w r. 798, który nazwali Białą Wieżą. Ta nazwa pochodziła od kopii więzy krakowskiej, gdzie urzędował Sejm, któremu Prawdzice podlegali. Ta WIEŻA jako latarnia kanału wołgodońskiego powinna być na zamku KAZ-BECKIM a nie Kaganowie. - Dzierżyński nazywał Stalina Jewrejskim Kazbiekiem.

http://turystyka.wp.pl/gid,16268951,img,16269116,page,20,title,Zaklad-karny-w-Leczycy-wiezienie-budzace-najwieksza-groze,galeria.html

Było księstwo Łęczycko-sieradzkie. W Sieradzu pałac książęcy był przy Praskim Rynku a gdzie był w Łęczycy to NIE WIEDZIAŁEM, ale w nędznym zameczku być nie mógł. Dopiero gdy zobaczyłem ów Klasztor Dominikanów, który budynkiem klasztornym nie jest, to przyszło mi do głowy, że to pałac Grakcha I, który urzędował w Łęczycy, aż jego zięć Set zbudował GODNY pałac w Kairze-Koninie.

W związku z likwidacją księstwa Łęczycko-sieradzkiego w r. 1260 pałac Książęcy w Łęczycy dano dominikanom, którzy nadzorowali pęd bydła węgierskiego do Wenedy-Bydgoszczy i kanał Ner-Bzura.

Niechaj więc miasto pilnuje pałacu Grakcha I, gdyż tutaj narodziła się kultura przeworska czyli wandalska.

 
 
« powrót|drukuj