Skip Navigation
 

24. ETNOGENEZA SŁOWIAN

Konferencja naukowa w Czarnej Wodzie 24 10 1998: KAMIENNE KRĘGI KULTOWE NA POJEZIERZU KASZUBSKIM; organizowana przez Towarzystwo Badania Kręgów Kamiennych oraz Powszechną Partię Słowian i Narodów Sprzymierzonych. Referat Juliusza Prawdzica-Tella. Konferencja nie odbyła się

I. Pruska historiografia polityczna i jej Wielki Sedan

Prusacy uczyli się taktyki i logiki politycznej na ILIADZIE, z których to spekulacji wynikało, że kultura amfor kulistych to ARIOWIE. Józef Kostrzewski podchwycił to – że w takim razie kultura łużycka to Słowianie? Jako licealista zostałem zapytany przez dziadków, którzy przysyłali mi książki, o prehistorię Śląska, więc zacząłem coś mówić o Wandalach jako Germanach. Dziadkowie najpierw słuchali tego ze zdziwieniem a potem zwymyślali mnie za powtarzanie niemieckich bzdur. Babcia powiedziała: Dzięki Kostrzewskiemu my uczepiliśmy się ziemi pazurami...

Iliada jest bodaj najlepszym przykładem POLITYCZNOŚCI historii i archeologii. W r. 1884 był Szczyt Mocarstw Kontynentalnych w Skierniewicach, na którym omawiano angielską okupację Egiptu. Zgody nie było, gdyż Rosja chciała traktowania Egiptu jako części Turcji, gdy Niemcy, Austriacy i Węgrzy dystansowali się. Wszystko to było jednak pestką wobec Iliady, gdyż na tym Szczycie zadecydowano o wykupieniu przez Rosję udziałów Administracji Długu Sułtańskiego (ADS), która była kierowana przez 4 komisariaty: angielski, austrowęgierski, francuski i niemiecki. Należności za akcje austowęgierskie i niemieckie zostały wypłacone już w trakcie tej konferencji złotem ze skarbca carskiego koleją łódzką, a cesarza niemieckiego strzegła przed Polakami dywizja Gwardii.

Kapitał finansowy ADS został zawarowany kapitałem historycznym Iliady, gdyż burżuazja rosyjska czy bułgarskja byłyby nie na poziomie, gdyby nie potrafiły tego wygrać, w związku z czym obecny na konferencji w charakterze eksperta Henryk Schliemann przyjął obywatelstwo rosyjskie. Wszystko to wyglądało ładnie i logicznie, tylko że Prusacy przewidzieli taki obrót sprawy i już w r. 1870 i uruchomili Schliemanna jako szalbierza archeologicznego. Gdy więc, po wykupieniu również udziałów francuskich i angielskich, Rosjanie chcieli tym kapitałem historycznym zagrać dla asekuracji kapitału ADS, to Troja Schliemanna NIE ZADZIAŁAŁA.

W pewnym związku z tym Wielkim Sedanem w Skierniewicach odbywały się w okresie międzywojennym regularne konferencje historyczne w Poznaniu i Berlinie, na których uczeni niemieccy zostali zmuszeni do uznania teorii Kostrzewskiego i skandynawskiej genezy Germanów. Jest książka „Na tropach Słowian i Żermanów” (Edinburg 1944) w której czytamy, że pierwsza taka konferencja odbyła się jeszcze przed I wojną światową we Wrocławiu, w trakcie której umarł nagle uznający SŁOWIAŃSKOŚĆ WANDALÓW HISZPAŃSKICH uczony niemiecki – wyraźnie nieprzypadkowo.

II. Naddunajska geneza ceramiki praskiej jako antyteza teorii Kostrzewskiego?

W latach sześćdziesiątych odkryto, że związana dowodnie z przybyciem do polongobardzkiej Bohemii SŁOWIAŃSKICH Czechów ceramika praska pochodzi znad Dunaju, co przeczyło teorii Kostrzewskiego. Skutkiem tego była książka „Zwischen Hredschan und Vineta” (Herrmann J., Urania Verlag Leipzig-Jena-Berlin 1971), tłumacząca przybycie Słowian do Europy Środkowej z Awarami – w tym Czechów i Łużyczan przez Panonię. To potępienie Kostrzewskiego przyjęło się i jest kultywowane, choć Słowian przyprowadzają z Azji już nie Awarowie a HUNOWIE.

Ten koronny argument przeciw Kostrzewskiemu jest jednak tłumaczony przez polski i czeski mit o Lechu i Czechu, którzy w r. 550 przybyli na Dolny Śląsk z Chorwacji, handlową drogą międzymorską przez Pragę. Ta tradycja historiograficzna była generowana przez znajdującą się w Archiwum Koronnym na Wawelu Kronikę Wielką, która zaginęła w czasie Potopu. Najobszerniejsze fragmenty Kroniki Wielkiej zachowały się w Kronice Polskiej Wincentego Kadłubka. Wg mnie Kronika Wielka była wrocławską kroniką Lecha Afrykańskiego, którego Kadłubek nie mógł eksponować ze względu na "konkurencję dynastyczną". Z różnych opisów tamtych wydarzeń wynika, że Lech i Czech przybyli na Dolny Śląsk w charakterze jałmużników, prosząc wiece we Wrocławiu i Dreźnie o pomoc dla oblegających Konstantynopol Wandalów Afrykańskich. Wiec wrocławski odesłał Lecha do Legnicy, gdzie wiec Dziadoszan ulitował się i wysłał armię pod Konstantynopol.

Tak zaczęła się wielka kariera Lecha AFRYKAŃSKIEGO, co potwierdza Kronika Bawarska pisząc, że Polacy są potomkami rozbitych przez Justyniana ODDZIAŁÓW WANDALSKICH. Stanisław Sarnicki napisał zaś w r. 1565, że Lech mieszkał z bratem w Wandalskiej Chorwacji, skąd zostali zaproszeni przez Wandalów mieszkających na północy.

Gdy królowa Ostrogotów Amalasunta zezwoliła Belizariuszowi na korzystanie z portów Sycylii to sejm wandalski w Kartaginie uchwalił przeniesienie się całego ludu do Dalmacji a chcącym bronić Afryki pozostawiono tylko insygnia rzymskie i skarbiec jerozolimski. Po bitwie pod Bihaczem w r. 536 Wandalowie Afrykańscy zajęli Singidunum, które nazwali Belgradem, a wobec wyprawy Belizariusza do Hiszpanii w r. 550 oblegli Konstantynopol. Justynian kazał zwycięskiego Belizariusza oślepić, gdyż jego zwycięstwa kosztowały utratę Półwyspu Bałkańskiego, który w trakcie tych wojen został zeslawizowany.

Konstantynopol został uratowany w r. 558 przez sprowadzonych przez dyplomację bizantyjską Awarów. Była to inwazja porównywalna z najazdem Hunów. Armie Wandalów Śląskich wycofały się po zewnętrznym łuku Karpat a Wandalowie Afrykańscy przewieźli swe skarby Dunajem z Belgradu do Posonium, które zaczęto zwać BRATYSŁAWĄ.

W r. 562 Awarowie dokonali okupacji ziem na południe od górnej Wisły i Odry, ale w r. 568 zawarto powszechny pokój, na mocy którego Wandalowie Afrykańscy zwrócili Bizantyjczykom Bałkany za Włochy, które oddali Longobardom za Panonię dla Awarów i Bohemię dla Wandalów. Ci Wandalowie, którzy nie chcieli uznać władzy bizantyjskiej na Bałkanach, dostali do wyboru przesiedlenie się do Bohemii Czecha lub wywędrowania z Rusem nad Dźwinę.

To tłumaczy dlaczego ceramika praska jest STARSZA nad Dunajem niż Wełtawą – co w niczym nie przeczy teorii Kostrzewskiego, że Wenetowie śląscy byli Słowianami, o czym mówi śpiewka historyczna: BYLIŚMY WANDALAMI A PO LECHU jesteśmy POLAKAMI...

III. Polska historiografia wandalska

Nasi przedjezuiccy historycy mówią, że Wisła nazywała się WANDALUZĄ od Wandaluza, który przyprowadził swój wielki lud NA OKRĘTACH na Wybrzeże Bursztynowe a jego potomkowie podbili czwartą część Europy. Ta tradycja zdaje się odnosić do kultury amfor kulistych, kojarzonej językowo z sanskrytem, a języki słowiańskie należą do sanskryckiej grupy języków indoeuropejskich.

W r. 1964 pojechałem z tym do Prof. Kostrzewskiego w Poznaniu, który potraktował to z uwagą, ale nie chciał uznać związku MEGALITÓW KASZUBSKICH z kulturami neolitycznymi, twierdząc, że megality te pochodzą "z okresu rzymskiego". Kostrzewski ignorował datowania astronomiczne megalitów kaszubskich, które dawały PONAD 4 TYSIĄCE LAT.

Ja funkcjonalnego datowania megalitów dokonałem dopiero kilkanaście lat temu, wg czego kręgi te były wykorzystywane w okresie rzymskim WTÓRNIE, jako sanktuaria cmentarne, i to nie przez Gotów a Kaszubów, którzy byli przez pewien czas pod okupacją gocką. Piszę Kaszubi, gdyż nazwa ta zdaje się pochodzić z tego samego pnia co Kassaterydy czy Kassyci.

Kręgi kamienne na Pojezierzu Kaszubskim są śladem osadnictwa wygnańczego, gdyż był to teren aż do XVIII w. nie nadający się do zasiedlenia. Można się tam było żywić rybami, dziczyzną, żołędziami i rogożą (trzciną) oraz hodować na żołędziach świnie. Ponieważ południowy Bałtyk był tarliskiem śledzia ATLANTYCKIEGO to można tam było prowadzić gospodarkę duńską, tj. paść świnie na żołędziach i buczynie a w czasie tarła tuczyć je śledziem. W tym świetle to rytualny pokarm w postaci mięsa świńskiego u Słowian i w kulturze amfor kulistych nabiera sensu.

Kultura amfor kulistych była politycznym dominantem późnego neolitu środkowoeuropejskiego i jest kojarzona z SANSKRYTEM, gdy języki germańskie, łacina i greka są uważane za przedsanskryckie wg systematyki językowej Tadeusza Milewskiego. Wschodnią grupę kultury pucharów lejkowatych, z grobowcami megalitycznymi Kujawskich Królów Bursztynu, wypada odnosić do Helenów-Greków, którzy byli wyprowadzani przez Niemców z terenów między Odrą a Wisłą, gdy Italikowie z terenów bardziej na zachód, a wg mnie znad dolnego Renu.

Najbogatsze złoża cyny były w Czechach i Izerach śląskich, które wyeksploatowano w czasach austriackich, toteż Kraj Cyny KASSATERYDY wypada identyfikować z Czechami.

IV. Wojna trojańska jako światowa wojna monopoli żelaza i stali

Panowało przekonanie, że wojna trojańska była światową wojną przeciw hetyckiemu monopolowi żelaza i stali, ale okazało się, że Imperium Hetyckie było bliskowschodnim dystrybutorem Żelaza Ryskiego i aryjskiego stalownictwa kieleckiego. Potentatami były Żelazo Gdańskie i stalownictwo śląskie, toteż gdy doszło do porozumienia między Rygą a Kielcami oraz Wrocławiem i Pragą to między tymi lwami musiało dojść do śmiertelnej walki, którą zażegnał Achilles z Pragi wywołaniem Wojny Trojańskiej.

Wojna trojańska zaczęła się od hetyckiego listu gończego za piratem Aleksandrem z Troi, który przebywał właśnie na dworze w Mykenach. O liście dowiedziano się przed przybyciem poczty a obecny w Mykenach syn króla Fragu-Pragi Achilles stanowczo się wydaniu Parysa sprzeciwił. Na nocnej naradzie uzgodniono, że Parys porwie Piękną Helenę a Menelaos będzie go ścigał i oblegnie Troję na Złotym Rogu, żeby Achilles mógł przyprowadzić 300 tysięcy Frygów i Mosków, którzy przeprawią się przez Bosfor i rozgromią Imperium Hetyckie. Dla Achillesa hetycki list gończy był wymarzoną okazją.

Arabowie nazywali Pragę Frag, co kojarzy się z Frygami pod Troją, którym po rozgromieniu Hetytów przypadła Azja Mniejsza. Trudniejsza jest sprawa z Moskami. Przed wojną przyjeżdżali hinduscy studenci z Anglii i modlili się na Wawelu, jako miejscu urodzenia Indry. Odnosiłoby to Ariów spod Troi do kultury trzcinieckiej w dorzeczu górnej i środkowej Wisły.

Homer poetyzował protokoły śledztwa zaginięcia księcia frygijskiego Achillesa, które znalazł w archiwum frygijskim w Ilionie (Canakkale), który – jak świadczą dokumenty hetyckie – Troją NIE BYŁ. Ilion był miastem hetyckim na azjatyckim brzegu a Troja protektoratem hetyckim w TRACJI, który umiał do Hetytów szczerzyć zęby. Tą kwalifikację potwierdzają też dane, że pod Troją byli Słowianie (Strzelczyk J., Od Prasłowian do Polaków; Dzieje Narodu i Państwa Polskiego, KAW Kraków 1987, s. 21).

V. Najazd Kimeriów i Jan Liczyrzepa

Wielkie Kroniki Francji, które wyprowadzają Celtów od Kimeriów, wymieniają 2 herosów praceltyckich: Ibora i Marchomira. Pierwszy założył Lutecję-PARYŻ a drugi przyprowadził Kimeriów północnonadczarnomorskich do Ligurii, którą nazwano GALIĄ.

Dane archeologiczne na Śląsku mówią o 2 najazdach, które niszczyły grody kultury łużyckiej. I pożogę można odnosić do Kimeriów a II do Scytów. Sudety były największym skarbcem geologicznym Europy, więc każdy musiał się tu fortyfikować, jak w banku.

Gdy w r. 705 Scytowie zdali decydującą klęskę Kimeriom północnonadczarnomorskim to ci wycofali się w górę Dunaju, spychając Kimeriów naddunajskich na zachód, więc Słowianie odzyskali Sudety. Słowianie po wypędzeniu Kimeriów rozgromili zaraz kulturę nordyjską w północnych Niemczech, gdzie utworzyli kulturę Jastorf, obejmującą również Jutlandię i Fionię – skąd ślady słowiańskie w Bretanii i Anglii. Bohaterem tamtych wydarzeń był prawdopodobnie sudecki baron magnetytowy Jan Liczyrzepa. W r. 125 pne Grakchidzi z Krakowa oddali Fionię i Jutlandię Cymbrom skandynawskim, przesiedlając Słowian jutlandzkich Wisłą i Sanem nad Dniestr, gdyż organizowali najazdy Celtów i Germanów na Rzym.

VI. Najazd scytyjski i Leszek Złotnik

W czasie wojny scytyjskiej Dariusza Wielkiego w l. 512-510 pne Scytowie, cofając się przed armią perską, dokonali podboju Słowian kultury łużyckiej. Podbojowi scytyjskiemu nie uległo Pomorze Wschodnie, prawdopodobnie z powody sojuszu z Sarmatami, których się Scytowie bali. Pasuje tu postać Leszka Złotnika, który jako sojusznik Sarmatów, przeprowadził rekonkwistę antyscytyjską. W historiografii przedjezuickiej Leszek Złotnik występuje jako wódz partyzantki antymacedońskiej, ale chodzi tu o partyzantkę antyscytyjską.

Jeśli mam rację to tryumf Leszka polegał na wykorzystaniu partyzantki antyscytyjskiej do zdobycia skarbca scytyjskiego w Płocku w r. 490 pne. Jego ekspansja jest czytelna archeologicznie jako kultura wschodniopomorska.

VII. Macedończycy i Sarmaci

W r. 340 pne. Filip II Macedoński rozgromił Scytów pod Wiedniem, skutkiem czego było zaproszenie Aleksandera na tron Krakowski. Już w średniowieczu zauważono, że gdyby nie opowiadanie Kadłubka o najeździe macedońskim na Polskę to wzmianka w liście Aleksandra Macedońskiego o zdobyciu WAŻNEGO LECHICKIEGO MIASTA CARAUCAS byłaby niezrozumiała. Spod NIBY-okupacji macedońskiej wyzwolili nas Sarmaci. Nazwa ŁYSICA w Górach Świętokrzyskich ma pochodzić od królowej Amazonek Diany, która pokonała pod tą górą Aleksandra, który po podboju Indii chciał odzyskać wywieziony przez Dianę z Koł-Kryłgan-Kała do Warszawy skarbiec perski. U Sarmatów mężatki goliły głowy.

Zamki nadreńskie, jako castella Juliusza Cezara, są dla niektórych szokiem, ale można tu tylko zaśpiewać po śląsku: "Książę heski, chociaż chwacki, nic już tutaj nie pomoże - Bo Polacy go złapali i w kawałki posiekali..."

VIII. Wojna Lwa z Tygrysem, która spowodowała upadek Seleucydów

Wg Kadłubka to po pokoju w Bolonii w r. 290 pne Galowie wzięli udział w wojnie Bojów czeskich ze Słowianami. Ta wojna z Galami była długa i bardzo ciężka. Jednym z dowódców był Grakch, wg mnie najemnik z Syrakuz, który przyczynił się do wzięcia dużej ilości jeńców, wobec czego Galowie poprosili o pokój. Tłumaczyli, że zostali wygnani z Italii przez Rzymian, wobec czego Słowianie postanowili odprowadzić ich do domu. Zadanie to zlecono Grakchowi, który poprowadził jednak Galów nie do Italii a Azji Mniejszej. W Azji Mniejszej Grakch założył system okupacyjny – celtycki w Galacji i słowiański w Kapadocji – po czym poprowadził całą ludność Kapadocji w górę Dunaju i osiedlił w Karpatach Zachodnich. Był to śmiertelny cios dla monarchii Seleucydów, gdyż bliskowschodnia metalurgia stali była tylko w Kapadocji, a jej zlikwidowanie czyniło Seleucydów niewypłacalnymi.

Kadłubek pisze, że Grakch tłumaczył Sejmowi: ZDOBYLIŚMY IMPERIUM A IMPERIUM MOŻE UTRZYMAĆ TYLKO KRÓL. JEŚLI MNIE WYBIERZECIE BĘDĘ NIE PANEM A PRZYJACIELEM SEJMU... Stało się jednak inaczej, bo po wyborze na króla Grakch rozpoczął rządy despotyczne, opierając się na Asyryjskich panach i Sycylijskiej szlachcie, tj. baronach kapadockich i najemnikach syrakuzańskich, którzy obsadzili zamki.

Reżim ten likwidował demokrację i system plemienny, co wywoływało powstania, które tłumiono reglamentacją żelaza. Ostatnio kamienną siekierę znaleziono w warstwie użytkowej zamku Wleń, co można tłumaczyć tym, że grupa powstańców plemiennych przedarła się do wspierających powstanie baronów magnetytowych, gdzie niepotrzebną broń zbrakowano...
 
Strony: 1 2 Następna »
 
 
« powrót|drukuj