Skip Navigation
 

03. AMERICAN GENESIS

Cromwell na Jamajce

SZLAKIEM MEGALITYCZNYCH ODKRYWCÓW AMERYKI i skokiem Cromwella na Jamajkę

Książka Zygmunta Krzaka, MEGALITY EUROPY; PWN, W–wa 1994, 524 ss, jest dotowana przez MEN i reklamowana jako III naukowa synteza magalitów wogóle. We wnętrzach okładek są mapy: Megality w Europie i na obszarach ościennych oraz Magality na Świecie. Megalit to po grecku wielki kamień, gdyż była to technika budowy z wielkich głazów czy bloków bez zaprawy, często nieobrabianych.

Książka ZK nie prezentuje i nie proponuje jakiejś systematyki kultury megalitycznej, ograniczając się do dość przypadkowego i w miarę pełnego zbioru faktów oraz datacji technicznych. Z powodu wielkości materiału wrażenie robi luksusowe wydanie, co nazywało się bufonadą. ZK zaczyna swój magazyn od Stonehenge jako dzieła wczesnobrązowej kultury Wessex (2000-1600 pne), ale Stonehenge jest starsze. W kulturze megalitycznej występują 3 typowe budowle z wielkich kamieni:

– kromlech czyli krąg kamienny, do uzyskiwania efektów cyklu słonecznego – dolmen czyli grobowiec z wielkich głazów, oraz – menhir czyli obelisk, który pełnił rolę pomnika i zegara słonecznego jako gnomon.

Ponieważ czytelna jest solarna funkcja megalitów to powstała teoria, że byli to MISJONARZE KULTU SŁOŃCA, których nazywano Dziećmi Słońca. W Egipcie brakuje klasycznych budowli megalitycznych – z wyjątkiem obelisków – ale była tam bardzo wysoka technika megalityczna. Kultowe budowle megalityczne występują natomiast w Palestynie i na Synaju, co dało asumpt teorii o Palestyńskiej genezie kultury megalitycznej. W początku lat siedemdziesiątych przeprowadzono jednak systemowe badania megalitów z datowaniami technicznymi, które wykazały, że megality pojawiły się w Europie Zachodniej 2 tysiące lat wcześniej niż na Bliskim Wschodzie.

Wyraźnie w związku z tą datacją kultury megalitycznej ogłoszono w Warszawie w r. 1970 akcję Szlakiem Megalitycznych Odkrywców Ameryki, co miało być tygrysim skokiem na megality amerykańskie. Wykorzystano nawet te datacje do kompromitacji Gordona Childe'a, który wnosił, że megality pochodzą z Bliskiego Wschodu i bronił się marksizmem przed feudalizmem angielskim. Próbowano również ośmieszyć mnie, co sparowałem: "Jak nas informuje prasa to onegdaj i z Polski ma wyruszyć wyprawa Szlakiem Megalitycznych Odkrywców Ameryki, więc może i my znajdziemy się w tej plejadzie kolumbów". Edward Gierek odwołał wyprawę SzMOA a potem ogłoszono datację megalitów na Bahamach, jako STARSZYCH od zachodnioeuropejskich.

Interesowałem się megalitami już na studiach, a w r. 1964 ogłosiłem teorię o AMERYKAŃSKIM POCHODZENIU KULTURY MEGALITYCZNEJ, co w 1968 dostosowałem do teorii Gordona Childe'a. Specyfikacja Childe'a umożliwiła mi bowiem zrelacjonowanie kalendarza Orientalnego do Megalitycznego, jako konkurencji ideologicznej. Wg Childe'a to kultura megalityczna była efektem SCHIZMY SOLARNEJ, która spowodowała 2 wielkie fale migracji oceanicznych: Przedmegalityczną falę Orientalnych Żeglarzy i Megalityczną falę Orientalnych Żeglarzy.

I posługiwali się kalendarzem "orientalnym", czyli zodiakalno-diagonalnym, a II słonecznym, który był właśnie kalendarzem MEGALITYCZNYM. Kalendarz diagonalny dzielił ekliptykę na 360 stopni wg gwiazd znamionowych – z czego wypływał podział doby na 36 godzin. Kalendarz słoneczny oparty był zaś na 4 przesileniach cyklu słońca, czego efekty uzyskiwano w kromlechach, które były ŚWIĄTYNIAMI SOLARNYMI i obserwatoriami astronomicznymi. Childe dopatrzył się tej cywilizacji Orientalnej na Bliskim Wschodzie, ale ja lokalizowałem ją w Meksyku.

Wg Childe'a to najpierw schizmatycy zdobyli władzę i prześladowali ortodoksów, którzy uciekali łodziami na morza i oceany – ale potem nastąpiła kontrrewolucja, która prześladowała wyznawców kultu solarnego, którzy sami musieli uciekać, nawracając z kolei innych na swą wiarę, co jest czytelne archeologicznie na Wyspach Brytyjskich.

Ogłoszenie przez UNESCO Curier (V 1972) datacji megalitów bahamskich na 5 tys lat pne było pierwszym bezpośrednim potwierdzeniem AMERYKAŃSKIEJ GENEZY MEGALITÓW. Na Bahamach nie ma jednak KULTOWYCH budowli megalitycznych tylko TECHNIKA MEGALITYCZNA, które ja interpretowałem jako plażowe porty wielorybnicze – sprzed schizmy solarnej. Powodem tej techniki megalitycznej było BUDOWNICTWO WODNE.

W r. 1974 sformułowałem w Centrum Obliczeniowym UWr wspólny mianownik dla kalendarzy egipskich i meksykańskich, w postaci kalendarza Orientalnego wielorybników amerykańskich. Pozostałością tego kalendarza – liczonego w systemie 360 stopni ekliptyki – jest nasz kalendarz zodiakalny. W kalendarzu zodiakalnym zastąpiono tylko 36 gwiazd znamionowych 12 gwiazdozbiorami Zodiaku.

W kalendarzu wielorybniczym, który w Egipcie nazywał się diagonalnym, dekada liczyła 10 lub 11 dni, gdyż była wyznaczana obserwacyjnie – wobec czego kapłani bóstwa słonecznego zażądali kalendarza "dokładnego", opartego na 4 przesileniach cyklu słońca, co spotkało się z poparciem rolników, zainteresowanych kalendarzem słonecznym, określającym cykl wegetatywny. To właśnie powinno doprowadzić do rewolucji monoteistycznej i wygnania zwolenników kalendarza gwiezdnego na oceany. Wygnańcy ci mogli właśnie założyć historyczne cywilizacje Starego Świata, o czym mówią mity państwowotwórcze Egiptu i Sumeru.

Ponieważ mity o zamorskim pochodzeniu założycieli państw zostały zawłaszczone przez atlantologię więc spowodowałem oświadczenie państwowego urzędu geologicznego USA, że W OSTATNICH STU TYSIĄCACH LAT NIE BYŁO ISTOTNYCH ZMIAN GEOGRAFICZNYCH W BASENIE OCEANU ATLANTYCKIEGO, co eliminuje domniemany subkontynent między Europą a Ameryką Północną. Wg mej interpretacji to Atlantydą Platona była właśnie cywilizacja wielorybnicza na Bahamach, gdyż relacja Platona nie wyklucza, że był to ARCHIPELAG ze stolicą w Nassau.

Antropologicznym potwierdzeniem mych Kultur Megalitycznych jest książka American Genesis (Goodman Jeffrey, Bercley Books New York 1982). Jest to podsumowanie wieloletnich badań nad paleolitem i mezolitem amerykańskim, które doprowadziły do wniosku, że człowiek rozumny (homo sapiens) – tak kopalny jak współczesny – pochodzi z Ameryki. Homo sapiens pojawił się w Starym Świecie ok. 40 tys lat temu, gdy w Ameryce żył już 150 tys lat temu, gdyż wszystkie dane archeologiczne odnoszą się tam do Homo sapiens-sapiens.

Homo sapiens powinien pojawić się w Ameryce nawet wcześniej, gdyż 400 tys lat temu kończy się łańcuch genealogiczny człowieka w Starym Świecie, bo schyłkowa populacje pitekantropusa i neandertalczyk przodkami współczesnego człowieka nie są – wobec czego populacja genetyczna musiała przetrwać gdzieś owe 360 tysięcy lat, do czego były warunki i są dane tylko w Ameryce.

Profesor Takahata w Japonii opracował komputerowy model genealogiczny ludzkości, z którego wynika, że 400 tysięcy lat temu cała światowa populacja spadła NAGLE do 10 tysięcy ludzi – co odpowiadałoby pierwszym migrantom do Ameryki, którzy pozostali tam odizolowani. Z opracowań komputerowych wynika też, że cała ludzkość wywodzi się od jednej kobiety. Ta komputerowa Ewa miała żyć ok. 200 tysięcy lat temu i była HOMO SAPIENS.

W lecie 1981 r. mój program kalendarzowy w Centrum Obliczeniowym Uniwersytetu Wrocławskiego został zawieszony pod pretekstem, że nie jest w języku kongresowym. Amerykanie godzili się na finansowanie go, ale pod warunkiem, że będzie dla nich zrozumiały. Kilka lat wcześniej rozpędziłem światowy kongres amerykanistyczny, jako instytucję niekonkurencyjną wobec mych Kultur Megalitycznych – i to nie przy pomocy jakiegoś języka kongresowego tylko Jugosłowian, którym poskarżyłem się jako ofiara polityki kromwelowskiej.
 
 
« powrót|drukuj