Skip Navigation
 

07. ARCHITEKTURA PRZEDROMAŃSKA

KULTURA CERAMIKI DOŁKOWO-GRZEBYKOWEJ JAKO POCHODNA KRESKOWO-KŁUTEJ ZYGZAKOWO JURA-URANOSA

Grecki bóg Prapoczątku Jur-Uranos najpierw zbudował zamek w Cieszynie, potem zamki jurajskie i Kraków z Wawelem, takim jak zamek w Cieszynie. Potem zaś wybrał się z Kochanką na Ural, w trakcie czego zbudował Białokamienną Moskwę.

Wydaje się, że datowana po r. 5000 pne caramika kreskowo-grzebykowa-zygaakowa, zwana UGROFIŃSKĄ, była efektem uralskiej wyprawy Jura-Uranosa, co pozwala uściślić kamienną architekturę Polski wschodniej. Jeśli transformacja subkultury wstęgowej chojneńsko-pieńkowskiej w janisławicką była skutkiem zamachu Chronosa na Jura a potem napadu Kroka na Chronosa, który został wygnany z Krakowa i utracił dorzecze Odry do Konina, skąd był kanał do Wisły.

Zdobyte przez Kroka żelazo jurajskie można więc było spławiać Wartą w Chronos, któremu pozostało żelazo kieleckie na węglu sokalskim musiał eksportować żelazo na wschód, Prypecią i Niemnem, budując w tym celu zamki w Grodnie i Nowogródku. Istotne jest też to, że Kazimierz Dln zaczęto budować jako cytadelę, ale zbudowano zamek, co świadczy o zmianie systemu politycznego. Można to tłumaczyć, że Jur-Uranos, wybierając się z kochanką na Ural, ZAKAZAŁ synom fortyfikowania techniką murarską więc ci fortyfikowali się MEGALITYCZNIE: Krok na Hradczanie a Chronos w Kazimierzu Dln i Płocku. Wojna między nimi wybuchła po wykastrowaniu Jura, w wyniku czego Chronos został z Krakowa wygnany przez Kronosa-Kroka.

Zasadniczym wnioskiem jest, że Jur – któremu widocznie nie chciało się wracać do żony – zbudował Białokamienną Moskwę, której Kreml jest w Atlasie Brauna w akcie DZIĘKCZYNNYM Iwana Kality dla Władysława Łokietka i Gedymina. W Moskwie było ze 20 kremlinów CEGLANYCH dla handlu bydłem czarnomorskim, zbudowanych prawdopodobnie przez Amazonów-Mosków-Massagetów-Sarmatów, których spotykamy pod Troją na Złotym Rogu. Nazwa Moskwa byłaby więc z tego pionu co a'MAZON-Mazowsze, które było pierwotnie na prawym brzegu Wisły, wyprowadzane fonicznie przez naszych przedjezuickich historyków od zamku Massagetów a'MAZON, zwany też GOPŁEM czyli Orlim lub Sokolim Gnizdem, którego jednak tylko Dolna część była Przedromańska jako KOPIA zamku Ateny i Hefajstosa w Bratysławie.

Uważało się, że złoto jako fetysz wypromowali Egipcjanie, ale najstarszą biżuterię złotą znaleziono w Bułgarii. Egipcjanie, Kananejczycy i Żydzi drenowali złoto za żelazo środkowoeuropejskie, wożąc je do Ameryki Południowej żeglugą DRYFOWĄ więc wracające Amazonką OKRĘTY wiozły poza złotem kolumbijskim i cynę boliwijską też miedź czylijską czy kanadyjską. Taka żegluga – dryfowa przez Pacyfik i powrót na ZŁOŻONYCH na Marananie okrętach – była nawet konieczna ze względu na brak drewna szkutniczego nad Morzem Śródziemnym, które było w obfitości w Andach.

To tłumaczy też KOLONIALNĄ eksploatację miedzi nad Wielkimi Jeziorami, że szła na rynek europejskiej cywilizacji Brązu. W Europie BIZUTERIA była miedziana i brązowa a na Bliskim Wschodzie ZŁOTA. Z Odyseii wiemy, że eksploatacją miedzi amerykańskiej kierował Tartess-Tanger. Największym obciążeniem Turcji była zależność od drewna szkutniczego, które eksportował Kijów.

STRATYGRAFIA i CHRONOLOGIA wg sudeckiej genezy metalurgii żelaza

Na wrocławskich Osobowicach zbadano 2 grody z epoki BRĄZU. Na obu stwierdzono 2 fazy IDENTYCZNYCH fortyfikacji palisadowych. II fazę zbudowano, gdy I nie nadawała się do odbudowy, co jest zrozumiałe, gdyż były to REFUGIA. Na jednym znaleziono też skarb brązowy. Był to system 2 palisad połączonych pomostem z PRZEDPALISADĄ, oddaloną od czołowej na tyle, że mogło się tam wyminąć 2 mężczyzn. Tą ścieżkę pokrywa warstwa kału zwierzęcego, co ja tłumaczę trzymaniem tam psów strażniczych, ale można tam było trzymać też gęsi, które są bardzo czujne, jak było w Rzymie. Opuszczenie grodów Osobowickich tłumaczyłem BUDOWĄ WROCŁAWIA.

Zamieszczam fragment polemiki internetowej: Ad: "Grzegorz Jagodziński, RENFREWOWI NIE WIERZĘ; Colin Renfrew, Archeologia i język; internet TARAKA: Słowianie i Indoeuropejczycy." Renfrew odniósł Prometejomachię i Wojnę Bogów o Panowanie nad Światem do środkowoeuropejskiej praojczyzny Greków, wnioskując, że pochodzą oni z kultur naddunajskich. Jednak ja już w r. 1965 wykazałem, że Grecy pochodzą z atlantyckiej kultury pucharów lejkowatych, wywodzącej się z megalitycznych kultur żeglarskich, które były kierowaną przez Tartess-Tanger emigracją Paleo-Indian amerykańskich do Europy, reminiscencją czego jest Atlantyda Platona. Zagranie Renfrew’a jest genialne, ale nie uwzględnił on podboju Europy przez Egipcjan kultury pucharów dzwonowatych, co wyemancypowało kulturę amfor kulistych (Słowian i Ariów). Ariów-INDÓW można zaś etymologizować od Wenedy-WENEDÓW, bo jeszcze Rzymianie nazywali Słowian-Wenedów w'INDAMI.

Niemcy tłumaczyli niemiecką nazwę Góry Olbrzymie, które jako KARKONOSZE wymienia Ptolemeusz, nie wielkością, ale cudowną przeszłością tej krainy – że był to Raj na ziemi. Jeśli tak to wypada zapytać, co było podstawą tego dobrobytu i bogactw – czym mogły być magnetyty sudeckie, które były potrzebne Rzymianom, bo Hindusi pływali po takie do Mozambiku? Nazwa Riesengebirge może też pochodzić od "rezaków"-noży, po które mogli tu przybywać importerzy żelaza. Golibroda Kilian miał znaleźć skarby ukryte przez królów polskich w podziemiach zamku jeleniogórskiego.

Cykl legend karkonoskich O POPIELU jest starszy od legend o Liczyrzepie. O ile Liczyrzepa jest Duchem Gór to Popiel trzyma się kotliny jeleniogórskiej w pobliżu zamku Chojnik (Steć T. i Walczak W., Karkonosze, SiT W-wa 1954). Niemiecka nazwa Kynast pochodzi od der Kien - smolaka, a popiel znaczył po staropolsku smolarza, który wypalał drzewno i węgiel do wytopu żelaza, ale też POPA czyli kapłana. Chojnik mógł się więc nazywać pierwotnie POPIELEM.

Imię Kilian łączy się z Popielem II Myszowatym, który jako wojewoda kijowski Kij założył Kijowiec nad Dunajem czyli KILIĘ. Kij, jadąc z Wiednia do Wrocławia przez Pragę, mógł się zatrzymać w Jeleniej Górze, którą wymienia Kronika Kijowska jako Sutieskę od Sudetów czyli Żelaza po grecku. Prometeusz uwięził Chejrona na Chojniku, ale dokonał zamachu na Olimp w Pradze, za co Posejdon przykuł go w miejsce Chejrona i skazał na wycinanie co jakiś czas kawałka ciała, tak że stał się żywym preparatem antropologicznym.

Nie znam bardziej prymitywnych zamków murowanych niż sudeckie i jurajskie, a ponieważ jest to kazus fary w Pile – którą rozebrano by nie ilustrowała "prymitywizmu" Polaków – to można wnioskować, że budownictwo murowane ZACZĘŁO SIĘ W SUDETACH. W Czechach jest wiele fortyfikacji z kamieni UKŁADANYCH, czego brakuje na Śląsku – jakby z powodu starszeństwa budownictwa wapiennego. Pragę zaczęto budować ROTUNDOWO – jakby na ośrodek metalurgii brdneńskiej?

Krok z Pragi zdobył Kraków, gdzie zbudował katedrę III, której pozostałością jest krypta św. Leonarda, ale został zabity przez swego zięcia Amfiktyona-Chęsę-Hansa, który zerwał z architekturą zamków sudeckich i jurajskich, budując KREMLINY kieleckie jako STALOWNIE. Chęsę rozgromił i wygnał do Pragi Erychtonos, syn najmłodszej córki Kroka Tetki-Ateny, której wznosił świątynię na krakowskich Bielanach, która zachowała się w przebudowie barokowej. Ojcem Kroka i Chronosa był Jur-Uranos, któremu ja przypisuję ROTUNDOWY Kreml i Białokamienną Moskwę.

Starałem się o francuski program KONSERWATORA ARCHITEKTURY, ale musiałem zrobić stratygrafię Wawelu bez niego. Podzieliłem najstarszy Wawel na Chramowy i Rotundowy, gdy w Pradze architektury chramowej brak. Ciekawe jest, że fara w Pile była POWTÓRZENIEM Glinianej chramowej katedry I na Wawelu, czyli że budowano ją PRZED zajęciem Krakowa przez Jura Uranosa !!! Odkryty pod palisadą krakowskiego Okołu SKARB WIŚLAN został ukryty przez Chęsę przed atakiem Erychtonosa. Skarb ten mógł być przeznaczony na budowę katedry I na Gotlandii dla importu rudy szwedzkiej.

Pianowski pisze: "W zachodniej części Wawelu G. Leńczyk natrafił na pierwsze fragmenty wału obronnego w postaci piaszczysto-gliniastego nasypu ze śladami spalonych konstrukcji drewnianych, wśród których wyróżnił resztki palisady... Badania prowadzone w r. 1979 w południowej części wzgórza oraz r. 1981 na północ od Smoczej Jamy doprowadziły do odsłonięcia śladów konstrukcji skrzyniowych... Wał obejmował niewątpliwie cały obszar Wawelu, przebiegał wzdłuż krawędzi wzgórza, ... uległ gwałtownemu zniszczeniu, o czym świadczy warstwa przepalonej gliny oraz zwęglone bierwiona tkwiące w rozsypiskach. Natomiast najstarsze umocnienia podgrodzia (Okołu) stanowiła palisada, której resztki znaleziono pod trzonem późniejszego wału na krawędzi tarasy średniej, po wschodniej stronie cypla staromiejskiego" (Z dziejów średniowiecznego Wawelu, Wydawnictwo Literackie Kraków-Wrocław 1984, s. 28-30).

I fortycją Wawelu był NASYP piachu z gliną na którym była palisada, która została spalona, a na tym pogorzelisku wzniesiono drewniano-ziemny wał IZBICOWY, który też został spalony. Natomiast na Okole palisada była bezpośrednio na gruncie, i dopiero potem USYPANO tam wał z palisadą jako Okół II. Skarb Wiślan znaleziono pod SPALONĄ palisadą Okołu I.

Skarb Wiślan można więc łączyć z rotundową fazą Wawelu. Palisada GRUNTOWA Okołu powinna być budowana wobec nagłego zagrożenia, co pasuje do zakopania tam Skarbu Wiślan. Zdaje się to mieć odbicie mitologiczne w fatalnym małżeństwie córki Kroka z Amfiktionem-Chęsą, gdyż ten zabił teścia. Chęsę po 12 latach WYGNAŁ Erychtonos z Bratysławy, syn Ateny, najmłodszej córki Kroka. Z tego zdaje się wynikać, że Skarb Wiślan UKRYŁ Chęsa przed ucieczką do Poznania.

Analogią przedmurza Wawelu jest zamek Piastowski w Opolu, gdzie budową muru zamkowego ZREDUKOWANO pierwotny gród izbicowy. W Krakowie funkcję przemysłową przejął po Wawelu Okół I. SYSTEM Wawel III – Okół II potwierdza WIADUKT, który Pianowski maluje częściowo w kolorze Przedmurza. Ponieważ pierwotny Okół był otoczony wodą to wiadukt był mostem CYTADELOWYM, co wymagało wartowni, którą mogła być Wieża forteczno-mieszkalna. Wartownia strzegła równocześnie Wawelu i Okołu, co potwierdza mój domysł, że Okół I i II były budowane na STALOWNIE.

Przypominam, że Jur Uranos zbudował w architekturze PRZEDROMAŃSKIEJ wspaniały zamek w Cieszynie, potem zamku jurajskie dla metalurgii jurajskiej, ale budowę Dzielnicy zarzucił z powodu zajęcia Krakowa, gdzie zbudował WAWEL taki sam, jak w Cieszynie. Potem wybrał się na Ural i zbudował Białokamienną Moskwę. Chęsa gościł Dionizosa z Tartessu-Tangeru, który przywiózł z "Brazylaj" sadzonki winorośli, gdyż pływał PUDŁEM czyli statkiem pokładowym. To łączy się z relacją Platona o ATLASIE, do czego wklejką jest Atlantyda jako kolonia Tartessu-Tangeru, który władał też Apeninem. Celtycki mit O BRAZYLII może pochodzić z hiszpańskiego mitu Dionizosa jako hodowcy winorośli brazylijskiej czyli BrACHUSa.

Tartess władał Ameryką dzięki konwencjom stalowniczym z Wrocławiem i Krakowem. Platon pisze: „Atlasa ród był wielki i sławny... Bogactwa posiadali tak olbrzymie, jakiego ani przedtem nigdy w żadnym królestwie nie było, ani też kiedykolwiek później łatwo nie powstanie... Wiele dóbr przychodziło do nich z zewnątrz, bo mieli władzę, a najwięcej ich dostarczała sama wyspa... (Ameryka). Te Największe Bogactwa powstały na konwencjach z Wrocławiem i Krakowem.

Tu jednak Platon demaskuje się bądź powtarza fałszerstwo za kapłanem egipskim: Ci wszyscy oraz ich potomkowie przez szereg pokoleń panowali nad WIELOMA INNYMI WYSPAMI NA MORZU, a prócz tego, jak się przedtem mówiło, panowanie ich sięgało po Egipt i Tyrrenię po tej stronie Słupów Heraklesa. Jest to mowa o Ameryce jako KOLONII Tartessu, który był klientem Żelaza Sudeckiego a potem Posiślańskiego, jak Holandia, Hiszpania i Portugalia Żelaza Gdańskiego. Ten Wielki Tartess upadł przez Herę z Pragi, która wysłała Heraklesa do Hiszpanii, co wykorzystali Egipcjanie z Adrii-Wenecji podbijając w sojuszu z Serenami pomorskimi Europę, i czyniąc z niej swą kolonię po Wisłę. Grecy uniknęli niewoli uciekając za Morawę pod opiekę ATENY.

Tłumaczy to zagadkę megalitycznego miasta Luxus w zachodnim Maroku, gdzie zaczynał się prąd kanaryjski – czyli żegluga dryfowa i pasatowa do Ameryki oraz żegluga przybrzeżna do Cerny, Zielonego Przylądka (Al-Kuwira) w Mauretanii, skąd płynęło się do Brazylii.

Milioner brazylijski Bernardo da Silva Ramos zostawił dokumentację 2800 brazylijskich inskrypcji "fenickich", których nie udało mu się odczytać w językach semickich. Bernardo zwiódł się graficznym podobieństwem inskrypcji do pisma fenickiego, które jednak, jako TARTESYJSKIE semickim nie było, czyli że wypadałoby tu eksperymentować z językami iberyjskimi lub berberyjskimi.

Słynny napis z Parahyba odczytał wprawdzie po fenicku polski powstaniec Władysław Netto, dyrektor Muzeum Narodowego w Rio de Jeneiro, ale odczyt ten wywołał polemikę. Dla mnie najważniejsze są nie napisy, ale architektura wymagająca narzędzi STALIWNYCH. Po wycofaniu się Kartagiińczyków z Europy pozostało im jeszcze sto kolonii, z czego 50 w Afryce – wobec czego 50 pozostałych winno być w Ameryce. Jednak napisów kartagińskich w Afryce i Europie nie ma.

Gdy w r. 1970 moje Kultury Megalityczne zostały skontrowane palestyńską kulturą Ghassul to w mej obronie wystąpili Grecy i Rosjanie z MEGALITAMI NA BAHAMACH, które UNESCO odatowało na 7 TYSIĘCY lat. Ja uznałem tą Atlantydę za wielorybnictwo amerykańskie, co potwierdziło znalezienie identycznych megalitów na Azorach, które były zawsze ośrodkiem przemysłu wielorybniczego. Prof. Włodzimierz Szafrański pogratulował mi sprowadzenia Atlantologii na GRUNT ARCHEOLOGICZNY.

 
 
« powrót|drukuj