Skip Navigation
 

27. ARCHITEKTURA POLSKA

My, Słowianie

Ok r. 2700 p.n.e. Zeus z Poznania i Wrocławia (lubońska grupa kultury pucharów lejkowatych) zbyt natarczywie zalecał się do Hery z Pragi, że ta wysłała Herkulesa, który rozgromił Zeusa. Zeus przebudował prawdopodobnie stary zamek w Helsingorze na współczesny HAMLETA oraz zbudował w tym stylu zamki Gryf i Grabowiec na Wałach Chrobrego gdzie - przez połączenie drewnianą arkadą, szkloną w niepogodę - odbyły się obchody Milenijne.

Doszło jednak do zgody między Zeusem a Herą, ale ta popełniła fatalny błąd wysyłając Heraklesa do Iberii, co wykorzystał Tartess wysłając na Jutlandię amerykańskich Serenów, którzy dokonali z Bornholmu inwazji Pomorza. Zeus pobił wprawdzie Serenów na Woliniu, gdzie zginął Wandaluz, ale tegoż następca Szreniawa zawarł sojusz z Egipcjanami z Wenecji, którzy jako kultura pucharów dzwonowatych PODBILI EUROPĘ tworząc imperializm Starego Państwa.

Nasi przedjezuiccy historycy twierdzili, że Płock był stolicą Amazonek, które jako Massageci i Moskowie z zamki aMAZON – od których pochodzi nazwa MAZOWSZE – podbili Azję i wrócili jako Sarmaci. To można tłumaczyć zamkiem Królewskim w Płocku, który był bliźniakiem Najwspanialszego Pałacu Cesarskiego Karola Wlk na Oversburgu w Kolonii jako TRAKTATOWEGO między Pragą i Foroneuszem a Machanonem ze Lwowa. Ponieważ imię Machaon jest greckie a on Grekiem nie był więc mógł się nazywać przed transfonimią aMASSONEM, od czego powstał pałac aMASSON, co przetrwało w angielskim AMASING czy arabskim Almanzorze. Wandalowie nazwali jednak Płock GOPŁEM czyli Orlim lub Sokolim Gniazdem, od czego urobiono germańskich Gotów i Gepidów, gdyż GOT – jak wykazywali lingwiści szwedzcy – nie jest nazwą germańską i pochodzi prawdopodobnie z Mazowsza. Wniosek z tego jest taki, żę zamek Gopło, który runął do Wisły podczas przebudowy renesansowej, nazywał się aMAZON, co przetrwało jako Mazowsze.

Serenowie kultury amfor kulistych podzielili się na ziemiach polskich na 3 części: Słowian z metalurgią kaszubską; Amazonów z metalurgią powiślańską i Ariów ze stalownictwem kieleckim. Uważam, że ma to odbicie architektoniczne, nie tylko w postaci zamków mazurskich jako „amazońskich”, których podstawą finansową był bursztyn kopalny jako kadzidło świątynne, którego monopol zlikwidowali Saba z Salomonem.

W Kałdusie k. Chełmna i Wyszogrodzie mazowieckim zbadano wielkie prace ziemne. W obu wypadkach chodziło o budowę ZAMKÓW, co jednak zarzucono. Ponieważ NADSYPANIE góry Zamkowej w Kałdusie datowano, zgodnie w Polsce i Niemczech na 2700 lat p.n.e., więc twierdziłem, że miało to związek z najazdem Serenów kultury amfor kulistych na grecką kulturę pucharów lejkowatych. W takim razie po śmierci Wandaluza Szreniawa, który mógł nazywać się SeRENIAWĄ, podbił Kujawy i Powiśle, gdzie podjął budowę zamku w Kałdusie, ale po nadsypaniu góry opanował Płock więc potrzebny my był zamek w Wyszogrodzie dla podboju STALOWNICTWA kieleckiego.

Nim przystąpiono jednak do budowy zamku w Wyszogrodzie stanął traktat z Egiptem, na mocy którego Serenowie wycofali się za Pilicę więc NIEPOTRZEBNY już Wyszogród opuszczono, jak Kałdus. Archeolodzy znaleźli tam ZAKOPANY krąg megalityczny, grób Budowniczego i 2 sierpy na zakopanej BRUKOWANEJ kocimi łbami drodze do urwiska Wisły. W Kielcach odkopano natomiast megalit z rytem, który ma analogię tylko w stanie Utah, a ja doszedłem do wniosku, że takich megalitów powinno być zakopanych wokół Kielc w miejscach widokowych co najmniej ze 20.

Mym II wnioskiem do Kielc jest pałac Biskupi, który zdaje się być Szreniawy, bo nie został ukończony, gdzyż Serenowie wycofali się za Pilicę i podjęli budowę zamku UJAZDOWSKIEGO – ale już w Zgodzie z miejscową kulturą megalityczną, która była tam odprawiana do r. 1262. Nie godzę się, że Ujazdów jest nazwą bałtyjską, bo Bałtów nigdy tam nie było, ale raczej CENZURĄ "chujowego zamku", jak to tłumaczył Marszałek Rokossowski.

Na tym jednak nie koniec, bo po wybuchu powstania antyegipskiego na lewym brzegu Dunaju gubernator k'OZYRYS-Kazimierz wezwał Serenów z Kujaw, którzy dokonali okupacji Bohemii. Za powstańcami okazali się stać Posejdonidzi poznańscy, którzy przekonali Serenów, żeby porzucili Egipcjan (kultury pucharów dzwonowatych) i wzięli stalownictwo kieleckie.

Ewakuowani z Bohemii Serenowie utworzyli kulturę trzciniecką z granicą na górnej Warcie, którą spławiano węgiel cieszyński dla metalurgii kaszubskiej i weszli w konflikt o wegiel sokalski z Amazonami, którzy rozbudowywali MOSKWĘ. Pamiątką tego jest zamek w Janowcu, którego pierwotną nazwę SEROKOMLA uważa się za sarmacką, ale bardziej pasuje na Dom Serenów, czyli że nazwa byłaby o 2 tysiące lat starsza. Równocześnie z Janowcem budowano Baranów a megalityczną cytadelę w Kazimierzu Dln rozebrano jako alternatywę Janowca. Powstała w ten sposób "alternatywa węglowa" dla stalownictwa kieleckiego: Cieszyn-Sokal, dawała szansę dyplomatyczną posejdonidom poznańskim, od których my jesteśmy Dziećmi Posejdona. - Żeby opanować zwyciężców wyrobili im RODOWÓD - na szczęście nie od Abrahama.

Ta chronologia wynika z kwalifikacji I fazy zamków krzyżackich jako SEREŃSKO-AMAZOŃSKICH. Rozebrany przez Serenów zamek w Kruszy Zamkowej w Inowrocławiu, w pobliżu którego odkryto Grób Księżniczek, poległych prawdopodobnie w walce z najeźdźcami, jest dużo starszy.
 
 
« powrót|drukuj