Skip Navigation
 

33. DRUGI LONDYN NAD ODRĄ

Cedynia

Paweł Rochala, CEDYNIA 972, Historyczne Bitwy, Bellona Warszawa 2002, 248 ss.

Cedynia 972 jest repliką książki POLSKA PIPIELIDÓW Jerzego Mościckiego (Chałupnictwo ZADRA, Słubice 2001) i mej recenzji jej, w której wykazałem, że Mościcki idzie wprawdzie po omacku, ale w dobrym kierunku; niczym oślepiony we Wrocławiu Piotr Włostowic, który idąc po omacku do Poznania OBALIŁ PRYNCEPSA i ustanowił feudalne władztwo gruntowe. O ile jednak Mościcki jest Polakiem to trudno to powiedzieć o Rochali, który czasami zachowuje się jak najemnik, gdy np. na str. 85 degraduje Mieszka z Przyjaciela Cesarza do Przyjaciela Gerona. Wg Dagome iudex to Mieszko Przyjacielem Cesarza być nie mógł, co najwyżej Gerona – gdyż cesarz nie spoufalałby się z Wicehrabią – ale dokument ten był fałszerstwem Ody, która dzieki temu zawładnęła skarbem Piastów.

Wykład historyczny od podboju przez Słowian Bałkan jest scholastyką. Dziwienie się, że Tracja została podbita przez 3-tysięczną armię słowiańską nie ma sensu, bo Bizancjum było sterroryzowane wylądowaniem Wandalów Afrykańskich na wyspach egejskich, którzy dokonali rzezi Toperos (Atos) a Konstantynopol uratowała przed Moskwą i Rusem I armia awarska w sile 60 tys wojowników konnych, która przybyła w r. 558 przez Azję Mniejszą i most z galer. Rzeszę Karolińską rozbili Prawdzice – a ponieważ nie jest to strzelanie do kaczek więc trzeba się do tego ustosunkować, wobec czego PRo poprawia to na WĘGRÓW. Jest jednak niekonsekwentny, bo z jednej strony pisze o klęskach Niemców z Węgrami – że w trakcie jednego z najazdów Henryk Ptasznik "nie wychylił nosa z fortecy" – a potem jakby nigdy nic tenże Henryk dokonuje podboju Lotaryngii Wielkiej, od Alp po Cieśninę Kaletańską? Byłoby to zrozumiałe, gdyby najął Węgrów, ale kupił tylko 10 lat rozejmu za klejnoty Niemek. Ja piszę, że podbój Lotaryngii Wielkiej był wojną kontraktową – za pomoc Prawdzicom ze Śląska lewobrzeżnego w podboju Połabia.

Trucicielska uczta Gerona jest datowana na r. 939, w którym była bitwa na przeprawie reńskiej Andernach, która zadecydowała o losie Lotaryngii Wielkiej. Mi potrzebny jest rok 939, ze względu na Skarb Cześcibora, którym zawładnęli Prawdzice, gdy PRo datuje tą ucztę na rok 963. Z podobnych względów PRo datuje relief w katedrze mogunckiej "Walka Niemców ze Słowianami" na początek XII w, gdy jest to szarża ciężkozbrojnego rycerstwa niemieckiego na turecką jazdę pancerną Prawdziców nad Regnicą w r. 955.

PRo pisze, że po bitwie nad Regnicą wojna Niemców z Wieletami trwała do r. 961. Twórca Szwajcarii Wilhelm Thal usunął wójtów habsburskich z przełęczy zachodnioalpejskich wykorzystując klęskę Habsburgów ze Związkiem Miast Nadreńskich pod Worringen k. Duesseldorfu w r. 1288, wobec czego 6-letnia wojna Związku Wieleckiego z Rzeszą – która sięgnęła NIEBIOS – była możliwa po ogłoszeniu protektoratu nad Połabiem przez Piastów po klęsce Prawdziców nad Regnicą. W r. 961 Mieszko I zawarł jednak pokój z Rzeszą, na mocy którego Niemcy obsadzili Howolin i Branibor-Brandenburg a Polacy Lubuszę-Berlin i Strzałów-Stralsund, co Wieleci uznali za zdradę więc Geron poradził im, by zmienili protektora na bardziej wiarygodnego, którego znaleźli w Pradze. To jest geneza wojny 963-67, bo akces Wolina do Związku Wieleckiego był skutkiem zafundowanego przez Gerona protektoratu Pragi nad Radogoszczą zaś 2 klęski Mieszka to bitwa pod Szczecinem i upadek Szczecina, wobec czego wycofał się on do Chojny.

Wobec klęski Mieszka Geron zajął Lubuszę-Berlin i Łużyce, że Mieszko musiał go prosić o honor zostania trybutariuszem cesarskim. Była to formuła pokoju dzięki któremu Mieszko mógł BUDOWAĆ Chojnę i wysłać swatów do Pragi. Geron ograł Wieletów, Mieszka i Czechów, ale Mieszko mariażem czeskim wyeliminował go.

Potem przyszła kolej na Wichmana i Wolinian, którzy postanowili walczyć. Wichman, który na szulerskie karty Gerona znad Regnicy złowił Danię, dał się zwieść pozorowaną ucieczką polskiej piechoty, co świadczy o jej Klasie. Gdy ścigający minęli gród to z bram runęła na nich jazda polska. Mogły to być Lipiany, gdyż Wichman uciekał pieszo w zbroi 2 dni, a gdy zasiadł w gospodzie to zjawili się woje mieszkowi, którzy zażądali oddania broni, a gdy odmówił to zaatakowali go i zabili, co zdaje się mówić o milicji w Stargardzie.

Mieszko był za słaby aby pacyfikować Wolin, który ukorzył się, zapłacił kontrybucję i zgodził na budowę twierdzy w Nowogardzie. Niebezpieczna sytuacja powtórzyła się po śmierci teścia mieszkowego, Bolesława Srogiego, gdyż urzędujący w Lubuszy-Berlinie Hodon uderzył na Pomorze. Dane mówią o 2 bitwach; z Mieszkiem i Ściborem, co jest logiczne, gdyż Mieszko powinien bronić Szczecina a Ścibor Pyrzyc, gdzie powinni podążać zbuntowani znowu Wolinianie. Hodon odepchnął Mieszka na północ i opanował bród w Cedyni, gdzie przeprawił się i – sądząc że główne siły polskie są na lewym brzegu Odry – zarządził nocny marsz północnym stokiem Karpat Chojneńskich. Regularnej bitwy nie było, co znaczy, że na zmęczoną armię Hodona uderzył o świcie Ścibor.

Podane przez Galla liczby wojów chrobrowskich pochodzą z bitwy pod Cedynią. Giecz wrześnieński nigdy województwem nie był, gdyż jest tam architektura NEOLITYCZNA a nazwa GIECZ ma sens wobec Gniezna, jako największego w północnej Polsce ośrodka handlu bydłem, wobec czego nazwa ta została przeniesiona na zgniłe miasteczko przy ewakuacji stolicy ze Szczecina-GNIEZNA do GIECZA-Gniezna po kapitulacji pod Poznaniem w r. 1005. Zapis Galla należy wiec rozumieć, że w bitwie pod Cedynią uczestniczyło ze strony polskiej 16.900 jeźdźców, w tym 3.900 pancernych i 13.000 tarczowników czyli dragonów. Gall wymienia 4 województwa, ale. pomija KALISZ, gdyż siły kaliskie musiały być skierowane przeciw Czechom ze Śląska lewobrzeżnego, bo była to operacja CESARSKA. Hodon musiał mieć co najmniej 10 tysięcy dobrej jazdy i tyleż piechoty dla obsadzenia przeprawy.

Tarczownik miał tarczę ze skóry dzika, lancę, łuk i miecz, bo była to jazda manewrowa, zdolna do walki pieszej, gdy pancerni byli jazdą uderzeniową typu wschodniego. Polska rycerstwa niemieckiego nie miała, gdyż nie hodowano u nas hanowerów, które jako konie falangowe były gorsze od kłusaków czarnomorskich. Falanga atakowała w LINII, a nie rozumienie tego prowadzi do powtarzania absurdu, że Słowianie, którzy walczyli pieszo, doganiali potem jazdę bizantyjską i wycinali ją – co świadczy, że byli to TARCZOWNICY.

Surowe miecze produkował Kursk a europejską metalurgią było Żelazo Gdańskie. W r. 902 Prawdzice przyjęli za podstawę wzorzec miecza frankońskiego z Turyngii, niewątpliwie gorszego niż huński, ale chodziło o europeizowanie się. Po Cedyni Mieszko zajął Lubuszę-Berlin i zaczął przygotowywać się do likwidacji Marchii Północnej. W r. 979 cesarz zarządził wyprawę na Polskę – jak na Włochy – wyznaczając na jej wodza Gerona II, marchiona Starej Marchii na zachód od Łaby, ale zbierająca się na wyprawę armia została rozpędzona przez Polaków. Geron stanął za to przed sądem i został ścięty a jego dobra rozgrabiono. Nie ulega wątpliwości, że Mieszko górował intelektualnie nad przeciwnikami, jak Fryderyk Wielki.
 
 
« powrót|drukuj